VARANASI – KOLEBKA ŻYCIA I ŚMIERCI

IMG_9682

Obudziłam się o 4tej rano w jedynym z hoteli w najstarszym mieście świata  Varanasi, który uznawany jest za styl „zachodni” – to miejsce, gdzie gościł nas pierwszej nocy nasz gospodarz, ze względu na zaplanowane tury poznawania tego miejsca

Hotel otacza rozległy  egzotyczny ogród z basenami i nie ma nic wspólnego  z aktualnym stylem tzw. „zachodnim”, ale  gdy obudziłam się tego poranka, słysząc nocne odgłosy ptaków i innych bliżej niezidentyfikowanych zwierząt,  nie dochodziło tak naprawdę do mnie, co się wydarzy.

O 4:30 czekał na nas w lobby nasz przyjaciel i jego kolega, by zabrać nas w odkrywanie Świętego miejsca kultu Varanasi

 

Poranek był głęboko czarny a my jechaliśmy wypuszczonymi ulicami miasta, które budziło się wraz ze słońcem do życia.

Mijaliśmy sklepiki i stragany na których rozkładano owoce i kwiaty, otwierano markizy, zwierzęta budziły się i oznajmiały swój byt…

Gdy dotarliśmy do historycznego i znanego ronda, z którego prowadziła wyłącznie piesza już  droga do brzegu Gangesu, poczułam uderzenie buzujących motyli w brzuchu.

20171018_060045

Szłam ulicą z pomarańczową aurą, mijałam ludzi w najbarwniejszych szatach, uprawiających jakieś modły, medytujących albo śpiewających poranne pieśni, częściowo też zmierzających w stronę  świętej rzeki.

20171018_071415

20171018_060248

Owinięta chustą w długiej sukience i tak nie mogłam ukryć swej inności… nie było to jednak niemiłe, jak w innych krajach zdarzać się może.

Tu najdziwniejsi ludzie po prostu się przypatrywali, w milczeniu i zadumaniu… w magii swych myśli

20171018_071943(0)

A ja szłam cicho w tym zgiełku muślinującego się poranka… Im bliżej Gangesu tym węższe uliczki, zastawione czym się da, kobzy grające w uszach, w rytm których gdzieś z dzbana wyślizgiwała się w pion kobra… jak z baśni Alladyna

20171018_060608

Zapachy otaczały moje zmysły, czułam narastający rytm bicia serca i ogromną  moc bytu

20171018_072409

Aż budynki stały się bardziej kolosalne, w starej czerwonej cegle odbijały się promienie wychodzącego słońca…

I wtedy pojawił się przede mną  – GANGES święta rzeka

Kult

Modły i naturalizm wierzeń

Marzenia

Cud

 

 

Stojąc na szczycie schodów, spoglądałam na przeogromną rzekę, a płaska jej tafla niczym najdelikatniejszy aksamit rozpościerała się swym porannym połyskiem w sino różowych barwach

Brzeg zabudowany budynkami, które są symbolami ważności tego miejsca, bo każdy z nich to rodzaj prezentu wybudowanego przez jakiegoś Maharadżę lub królową w darze dla ówczesnego władcy.

 

Przyglądając się z góry dojrzewałam w myślach, jak eklektyczne jest moje odczuwanie

W oczekiwaniu na umówioną łódż, przyglądałam się ludziom wchodzącym z namaszczeniem na brzeg świętej wody.

Dostrzegałam naturalizm i pierwotność ruchów ludzkich ciał, w których doznania i wiara w spełnienie po kąpieli w Gangesie podczas wstającego słońca odradzała niesamowicie naturalne reakcje.

Kobiety rozpuszczały swe cudowne włosy, zakładały cieniutkie jedwabne suknie i zanurzały z namaszczeniem swe brązowe ciała … Pieściły się świętą wodą polewając każdą cześć swego ciała jej kroplami, moczyły długie włosy, masowały skórę … budząc w sobie wiarę w namaszczenie siebie

20171018_060755

Mężczyżni zaś wskakiwali do wody jak namaszczeni szaleńcy. Oddawali wieczyste pokłony, zanurzając całą głowę  z wielką energią, uginając ciało w pół… i tak w rytmicznym tempie.

Niektórzy zaś, zasiadali mokrzy na wyszukanej skałce wolnego miejsca i zaczynali śpiewać przejmującym głosem w stronę wstającego słońca …

 

20171018_064520

20171018_061148

20171018_061410

Wsiedliśmy na drewnianą łódż, którą wcześniej zorganizował wraz z wioślarzem nasz przyjaciel .

Popłynęliśmy wzdłuż wybrzeża doznając rozłożystości odprawiających się modłów zanurzonych w wodzie brązowych ciał.

Dziesiątki łodzi czekających na wyprawy w głąb i ta niesamowita aura hinduskiej muzyki wydawanej z transu ludzkich uniesień…

Rzeka ta jak wiadomo pochłania wszystko co hinduizm jej daje, oddając w zamian namaszczenie i chrzest wieczny – uznany w hinduizmie za najważniejszy obrządek.

20171018_062154

20171018_062159

Przed dopłynięciem do iście egzorcystycznego miejsca, wypuściłam też malutki wianeczek ze światełkiem na środku świętej wody, zostawiając weń magiczne życzenie (…)

IMG_9678

Na chwilę przejęłam wiosła, by jako urodzona lake girl doświadczyć i tej oczywistości, choć tutaj okazała się ona znów tak nietypowa, że łodzie przepływające koło nas z zainteresowaniem przyglądali się memu wyczynowi 😊)))))

20171018_063432

Po ustaleniu kierunku do miejsca gdzie odbywają się obrządki palenia ludzkich ciał, oddałam stery i przeszłam w stan niebiańskiego rozkoszowania się magią miejsca.

Ta cisza w tej niesamowitej głębii odgłosów i palącego się ognia na kamiennym stoku, umieszczonym po prawej strony od głównych schodów zajęła mnie w całości.

Stary obrządek hinduski mówi, by spalić zwłoki zmarłego, a jego prochy rozsypać na wodach rzeki Ganges.

Ten rytuał odprawia się po dziś dzień, uczestniczą w nim tylko mężczyżni ( ponieważ rzekomo kobiety zbyt bardzo histeryzują ) i to oni polewając zwłoki zmarłego olejem, podsycają ogień, aż do całkowitego spalenia ciała, po czym zbierają popiół i czynią obrządek oddania ich do świętej rzeki.

Wyjątek innego pochowania stanowią kobiety w ciąży i dzieci, oraz osoby które umarły na skutek ukąszenia kobry.  Te które umrą w tym stanie, wrzucane są do Gangesu bez spalenia. Obciążone kamieniami ciała znikają więc w rozległych głębinach…  Trafić się może, że ujrzymy ludzką głowę lub nawet ciało, które wypłynie na wierzch rzeki. Nikogo to tutaj nie zadziwia…

20171018_064748

Niewiarygodnie wspaniałe jest to, że z rzeki nie ulatnia się  żadna woń, żaden smród, o którym tyle się mówi powszechnie

A może jest to takie przenikniecie w ten świat, podczas pobytu tam, że się tego po prostu nie czuje.

Ja wyczułam jedynie „woń” palonej skóry i włosów, po tym jak wyjęłam chustę którą miałam na sobie ów poranka z walizki, 3 dni po dotarciu do Honkgongu.

20171018_062359

Po takim rytualnym odlocie, powrót krętymi uliczkami , o szerokości max 1,5 m, obsadzonej mnichami lub innymi namaszczonymi z powołania ludzmi o najróżniejszych wyglądach, wytworach na twarzach, nogach , głowach i rękach staje się normalną ucztą dla doznań.

W jednym z takich miejsc, gdzieś w głębokim zaułku, do którego nigdy sama nie trafię po raz kolejny, zostaliśmy ugoszczeni pokazem oryginalnie wytkanych slik chust i sari.

Siedziałam na miękkich poduchach na podłodze, a przede mną odgrywał się istny pokaz teatralny materiałów, szat i gotowych tkanin, do typowego hinduskiego stroju…

 

Powrót do hotelu okazał się jak spadanie w przestrzeń. Nie możesz wyobrazić sobie żyć w takich warunkach, ale wracając do normalności już tęsknię za tą magią.

Orzeżwiające pływane w ogrodowych basenach przyhotelowego dostatku odświeżyło mnie na dalsze odkrywanie Varansi …

20171018_085800

20171018_090032

Następnego dnia trafiłam na powitanie dnia do różowej świątyni — przynależącej do uniwersytetu.

Sama architektura budowania  ulic i wszystkich budynków uniwersyteckich wraz z ów budowlą temple sprawiają przeniesie się do rzeczywistości kolonialnej.

Każdy z budynków jest ogromny i otoczony własnymi ogrodami i ozdobnymi  bramami, a same ulice doń wiodących są bardzo szerokie, obsadzone egzotycznym drzewostanem.

20171018_074819

20171018_074900

20171018_074707

Do temple … wybrałam się z mnichem … który w swym spokojnym i pełnym rezerwy obyciem, oprowadził mnie po magii tego miejsca.

IMG_9683

Zwieńczywszy ten udział najbardziej kllimatyczną jogą w budzących się ogrodach … doprowadził mnie do stanu lekkości i ukojenia. To podczas tego jogowania zetknęłam się z naturalistycznymi figurami, które zwykłam robić naturalnie jako dziecko. Zadziwiające jakie mają one odzwierciedlenie w ćwiczeniu ciała i duszy.

Byłam jak zaczarowana, wyciszona i bezgranicznie szczęśliwa.

Nieprawdopodobne jest uczucie świadomości, gdy można doświadczyć samowiedzy o sobie. Poznać siebie i dawać sobie rozkoszy bytu.

20171018_080532

20171018_080209

20171018_080019

A gdy dowiedziałam się, że gdy do tego miejsca chłopak zaprosi dziewczynę na randkę, ich przyjażń oznacza coś wyjątkowego. Takie parki usnute czystym uczuciem i budzącą się miłością to częsty obraz który można tam spotkać. Uraczające to i słodkie.

 

Dzień wypełniony buddyjskimi  klimatami musi być namaszczony wizytą w miejscu, gdzie Buddha założył swoją pierwszą osadę ze świątynią, w której przekazywał swoje najpierwsze nauki,,,

To nieopodal Varanasi malutkie  starożytne miasteczko Sarnath – wykopalisko roztoczyło się z kolei jak miejsce pielgrzymkowe, do którego zmierzają całe grupy mnichów i ascetów  różnych odłamów.

20171018_135056

20171018_141410

Miejsce usłane ciszą i gorącem … a nieopodal krokodyle  …

20171018_143542

Tu nastąpiło przesilenie.  Całość doznań się tak skumulowała, że zaczęliśmy ówczesnymi zabawami jego doznawać.

Odprawialiśmy jogowe modły, rozmawialiśmy z najdziwniejszymi kreaturami ludzkimi i napawaliśmy się  ówczesnym jestestwem

 

Mały chłopczylek chodził za mną jak piesek — chcąc sprzedać mi zapewne ukradzioną figurkę  — GANESHA- HINDUSKIEGO BOGA sukcesu, zdrowia i nowych początków 😊

 

Gdy ją ostatecznie od niego kupiłam, stanął na rękach i zrobił obrót w tył do mostku, niczym zwinne zwierzątko w puszczy…

Nie sposób podsumować tych wrażeń. Jestem nimi po prostu przepełniona, jakbym została ochrzczona w dorosłości…

 

Ciekawe czy wrócę w to miejsce. Mam tu co prawda umówioną wyprawę do indyjskiej dżungli  na słoniach – lecz w nieznanym terminie,

20171018_142920

Ale już sama myśl o tym wydaję mi się tak nieprawdopodobnie spektakualarna, że aż trudna do realizacji 😊

Namaste !

20171018_141830

 

 

2 myśli na temat “VARANASI – KOLEBKA ŻYCIA I ŚMIERCI

  1. Podległość naszych myśli i skojarzeń jest nieogarnięta. Dopiero Zderzenie z takimi miejscami, ludźmi i sytuacjami otwiera nas na szersze obszary postrzegania. Niesamowicie to ujęłaś!

    Polubienie

  2. Pełna magii wyprawa! Wspaniałe obrazy i ta przejmująca nuta istnienia. Wrażenie ogromne musi robić Ganges i jej atmosfera na żywo! Fajnie że się tym tak magicznie podzieliłaś!

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s